Warsztaty muzyczne w Samuelu

Nauczyciele w Polsce to również dawne pokolenia dzieci wykluczonych muzyczne, które skutecznie zniechęcane były do muzyki i do dziś większość z ich nie zna nut, pojęć muzycznych, nie rozumie odbioru muzyki poważnej, więc jakże ma uczyć owe pokolenia? 

Zastrzegam, że absolwenci wydziałów pedagogicznych uczelni muzycznych już nie mają takich problemów, ale ich jest procentowa garstka.. Ogół nauczycieli karmiony papką powstałą ze zlepek metodycznych, metod nie wywodzących się z naszych narodowych tradycji, ani z kultury salonu fortepianowego, nie potrafi przekazać właściwej wiedzy odnośnie nauki, np. grania z nut w oktawie, szczególnie w nauczaniu początkowym.

Przedszkole Samuel

www.samuel.pl

Zdecydowałam wdrożyć swoją metodę nauczania muzyki najmłodszych do placówek Centrum Chrześcijańskiego. W tym celu rozpoczęłam w miesiącu październiku, 2012 roku, szkolenia nauczycieli ze szkół i przedszkoli SAMUEL.

Dlaczego SAMUEL?… jakby ktoś zapytał. Odpowiadam, że w tym środowisku, jest niebywała otwartość i zrozumienie na potrzeby zmiany, nie tylko w dyskusji, ale i w czynie. Zrozumienie, że bez poznania alfabetu muzycznego dzieci nie pokochają muzyki, bo będzie nadal dla nich czystą abstrakcją, trudną do przyswojenia. Bo tego co się nie pojmuje, to się nie kocha.

Grupa nauczycieli-entuzjastów uczenia muzyki moimi metodami spotkała się po raz pierwszy ze mną 9 października 2012 roku na warsztatach w siedzibie szkoły i przedszkola SAMUEL, w Warszawie.

To było spotkanie entuzjazmu, pasji i wzajemnych inspiracji. Nauczyciele byli niezwykle kreatywni i ufam,że kiedy szkolenie skończy się, będą wspaniałymi animatorami lekcji pełnych radości i przekazywania dziecku wiedzy muzycznej przez zabawę. „Bo kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat” (motto Janusza Korczaka) i o tym wie ta wspaniała szkoła i ta wspaniała Społeczność. Wszyscy jesteśmy porwani przez twórczą pracę na rzecz dzieci, które są naszym największym dobrem i dziedzictwem narodowym.

Zanim napiszę, dlaczego  zdecydowałam się na wprowadzenie mojej bajkowej metody nauczania muzyki najmłodszych do szkoły i przedszkola Centrum  Chrześcijańskiego SAMUEL, wprowadzę zainteresowanych w ten temat.

Od 33 lat uczę dzieci muzyki poprzez skojarzenia obrazowe, personifikację, zabawy dramowe. Moja metoda zawarta w „Bajce o Piosence i nutkach” oraz w innych bajkach, książkach i podręcznikach do muzyki jest znana wielu nauczycielom, z której chętnie korzystają nie tylko w szkołach muzycznych ale również ogólnokształcących, jak i placówkach kulturalno –oświatowych.

Moje bajki muzyczne, jako metoda, zaopatrzone w różnego rodzaju pomoce, jak: kolorowanki, płyty do słuchania muzyki, pakiety z grami, puzzlami, magnesami – uczą dzieci świadomej percepcji muzyki, czyli słuchania, świadomego odtwarzania (gra, śpiew, ruch, taniec) i tworzenia.

Zakresu pojęć, wiadomości oraz umiejętności  dzieci  uczą się niepostrzeżenie poprzez zabawę, działania plastyczne, teatralne, ruchowe, ilustracje instrumentalne. Bardzo szybko poznają alfabet muzyczny i zaczynają rozumieć prawa,  jakimi rządzi się muzyka. Szybko zaczynają czytać nuty i grać z nich na instrumentach klawiszowych, komponować własne piosenki i pisać teksty. Dzieci nie tylko potrafią rozróżniać wszystkie muzyczne kontrasty i rozpoznawać style, epoki i kompozytorów, ale same zaczynają grać, śpiewać a nawet tańczyć i mówić z dynamiką.

Tam, gdzie uczyłam miałam niepodważalne osiągnięcia i sukcesy. Wyrwane ze środowisk patologicznych, dzięki muzyce – dzieci, wyłonione prawdziwe talenty i setki Janków Muzykantów umieszczonych w szkołach muzycznych. Dalej w szkolnictwie, mam teraz na myśli szkolnictwo ogólnokształcące, skutecznie zraża się dzieci do muzyki, powiększając armię głuchych i zmarnowanych bezpowrotnie, gdzie dramatyczne statystyki w Polsce wykazują, że 99,99% absolwentów Szkół Muzycznych II st. nie kończy tych szkół, a więc zaledwie 0,01% osób w Polsce jest wykształconych muzycznie – rozumie język muzyki (twarde dane GUS z 2010r.).

Walcząc od 33 lat o to, żeby w Polsce nie było analfabetyzmu i wykluczenia muzycznego (bo jak na razie analfabetyzm ciągle istnieje) nie mogłam zrozumieć, dlaczego moja metoda, uznana, nagrodzona i rekomendowana przez Ministra MKiS, MEN, rekomendowana przez UNICEF z wpisem i znakiem graficznym do książki (jako jedynej na świecie z takim wpisem), rekomendowana  przez Instytut Książki , zatwierdzona jako podręcznik , popierana od samego początku przez wielkie autorytety i ośrodki, popierana od lat 80-tych przez Prof. zw. dr hab. Przewodniczącego Zespołu Ekspertów Polskiej Rady Muzycznej ds. Muzyki w Szkolnictwie – Andrzeja  Rakowskiego – nie obowiązuje w szkołach choć wszyscy, jakby w drugim obiegu z niej korzystają.

Zadawałam sobie setki razy to pytanie… I dzięki spotkaniom z nauczycielami w szkole w Samuelu, znalazłam odpowiedź.

Polscy nauczycie klas 1-3 i zerówek sami nie znają nut, jak więc mają nauczyć tego dzieci? Muzyków jest w Polsce coraz mniej, brakuje nawet dobrych rytmiczek.

Dlatego nauczyciele uciekają od metod, które od nich wymagają znajomość nut. I dlatego trzeba przeszkolić  całą kadrę nauczycieli nauczania początkowego i zerówek w Polsce, żeby sami potrafiąc, mogli tę wiedzę przekazać swoim uczniom.

Muzyków w Polsce jest coraz mniej a społeczeństwo głuchnie i chyba nikt nie chce, żeby sale koncertowe świeciły pustakami.

Szkoła Samuel, z pełnym zrozumieniem i pasją przyjęła mój program nauczania, dzięki czemu otrzymali możliwość przeszkolenia ich kadry pedagogicznej moją metodą. Już dziś uczą dzieci muzyki, a one zaczynają ją rozumieć i kochać – przestają być analfabetami muzycznymi. 

Leave a Comment

*Required fields Please validate the required fields

*

*

four × 2 =

 
© 2010 - 2017 Lidia Bajkowska - Wszystie prawa zastrzeżone / All Rights Reserved