Maria Fołtyn – Ostatnie Pożegnanie

Od pogrzebu wielkiej śpiewaczki operowej Marii Fołtyn minęło kilka dni.

A jednak wydaje się, że ŚP. Maria Fołtyn jest wśród nas i jak zwykle z pasją opowiada o swoich artystycznych planach, wspomina dawne dzieje, cieszy się życiem, organizuje kolejny Festiwal Moniuszkowski.

Środowiskom twórczym i sympatykom talentu tej znakomitej artystki i propagatorki twórczości Stanisława Moniuszki trudno pogodzić się z Jej śmiercią…

Maria Fołtyn była do ostatniej chwili nie tylko światowej sławy sopranistką, choć w 1971 r. zakończyła karierę wokalną, ale do końca piękną, wytworną damą o niezwykłej osobowości.

Wiem, że w ostatnich latach zdecydowała się pójść do Domu Aktora w Skolimowie, żeby swoją osobą nikogo nie absorbować. I tak się stało. Wśród artystów spędziła ostatnie chwile życia, aż do tego tragicznego dnia gdzie dostała udaru mózgu.

Zmarła 2 grudnia, 2012 roku, w Warszawie. Kultura i sztuka polska poniosła niewyobrażalną stratę

Odeszła legenda, ikona opery, polska Halka, wielka artystka, pedagog.

Zgodnie z ostatnią wolą śpiewaczki, trumna z wielką księgą kondolencyjną została wystawiona 10 grudnia w godz. 10.00 i 12.00 w dolnym foyer Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie. Z głośników płynęły najpiękniejsze arie wykonane przez Marię Fołtyn, a z oczu żegnających Ją popłynęły łzy.

Pogrzeb zorganizowany przez rodzinę, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Teatr Wielki odbył się w poniedziałek, 10 grudnia 2012 o godz. 14.00 na Starych Powązkach, poprzedzony Mszą Świętą w Kościele Boromeusza. Maria Fołtyn została pochowana u boku swej matki Pauliny, niedaleko grobowca Stanisława Moniuszki.

Tłumy sympatyków, biało-czerwone wieńce, przemówienia, słowa pożegnania i szloch. Tak Warszawa, delegacje z Radomia, z całej Polski i zagranicy żegnały światowej sławy śpiewaczkę Marię Fołtyn, a słowa napisane przez ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego cyt. „obdarzona była pięknym głosem, wielką siłą charakteru i niezwykłą osobowością” nabrały w tym dniu szczególnego znaczenia. To prawda jak napisał minister, że „do historii muzyki przejdą jej niepowtarzalne interpretacje moniuszkowskich arii, którym podarowała nowe życie na scenach operowych całego świata”…

To fakt, że do historii przejdą takie kreacje Marii Fołtyn jak Halki, śpiewane w Polsce i zagranicą 200 razy, Hanny w „Strasznym Dworze” czy Aidy.

Maria Fołtyn do końca swojego życia pozostała honorowym dyrektorem Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki, który sama stworzyła.

Maria Fołtyn dzieciństwo i młodość spędziła w Radomiu, gdzie urodziła się 28 stycznia 1924 r. Podczas niemieckiej okupacji w Radomiu w 1940 r. 16 letnia Maria Fołtyn dawała konspiracyjne koncerty m. in. w kościołach.

Naukę śpiewu solowego rozpoczęła w 1945 r. w oddziale Gdańskiego Instytutu Muzycznego, a studia wokalne podjęła w Katowicach pod kierunkiem Adama Didura, w 1949, w Gdańsku ukończyła studio muzyczno-dramatyczne pod kierunkiem Iwo Galla, a po przeprowadzce do Warszawy była uczennicą Ady Sari.

Zadebiutowała w „Halce” Stanisława Moniuszki, w 1949 r. śpiewając tytułową rolą w Operze Śląskiej w Bytomiu. Potem śpiewała w Operze Bałtyckiej skąd przeniesła się do Warszawy, gdzie została solistką Opery Warszawskiej. I tak rozpoczęła się światowa kariera jadanej znajwybitniejszych sopranistek dramatycznych powojennej Polski.

Maria Fołtyn była przez 20 lat solistką Teatru Wielkiego. Słynęła z wielkiego temperamentu scenicznego. Dzięki ponad dwu oktawowej skali głosu mogła wspaniale wykonywać najtrudniejszearie w operach Verdiego, Pucciniego, Czajkowskiego czy Wagnera. Ukochała jednak Stanisława Moniuszkę, którego odkryła dla świata i potomnych na nowo.

Dzięki Marii Fołtyn arie i pieśni Stanisława Moniuszki śpiewano w Ameryce, Azji i Europie.

Maria Fołtyn skończyła też reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Jako studentka reżyserii przygotowała swoją debiutancką premierę w Hawanie w 1971 roku, w której śpiewała pierwsza w historii czarnoskóra Halka. Potem Maria Fołtyn wystawiała „Halki” między innymi w Meksyku, Ankarze, Nowosybirsku, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Kurytybie.

W latach 1978-98 Fołtyn była dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie Zdroju. W 1988 r. założyła w Warszawie Towarzystwo Miłośników Muzyki Moniuszki i została jego prezesem. W 1992 r. zainicjowała i została dyrektorem oraz jurorem Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki, który odbywa się co trzy lata w Warszawie.

Maria Fołtyn obok talentu wokalnego i reżyserskiego, była wspaniałym pedagogiem, wielkim przyjacielem młodych śpiewaków, wykształciła plejadę swoich następczyń.

Była wielokrotnie nagradzana i odznaczana za zasługi w dziedzinie kultury. Otrzymała między innymi Złoty Krzyż Zasługi oraz Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W 2000 roku została uhonorowana tytułem doktora honoris causa Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Była także laureatką Złotego Berła – nagrody Fundacji Kultury Polskiej.

Miałam wielki honor i zaszczyt, oraz wielkie szczęście, że mogłam choć trochę współpracować z Marią Fołtyn jako akompaniatorka moich solistów w trakcie konkursów moniuszkowskich, spotykać się w sprawach zawodowych w warszawskim SPAM – ie na Kruczej, w Muzeum Niepodległości na koncertach dla dzieci z udziałem min. Sterana Pułtoraka, telewizyjnego Zająca Poziomki w Warszawie, jeździć do Kudowy Zdroju. Co za szczęście, że mam z tamtych spotkań i koncertów wzruszające filmy i nagrania.

Maria Fołtyn wspierała mnie jako pierwsza w walce z analfabetyzmem w muzyce. Cieszyła się niezmiernie, kiedy przynosiłam jej kolejne moje książki, wydane przez Wydawnictwo PWN a potem Wyd. Prószyński i S-ka. Zapewne leżą tam dalej w jakimś archiwalnym zbiorze albumów, książek, nut , publikacji, plakatów, zdjęć… pozostałych po wielkiej śpiewaczce.

Maria Fołtyn dała mi od siebie „OSKARA”, za książkę „Bajkę o Piosence i nutkach”.

A było to tak. Miałam promocję książki, zorganizowana przez PWN, bardzo poważną promocję z udziałem przedstawicieli ówczesnego Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz CEA (Centrum Edukacji Artystycznej).

W przerwie tego promocyjnego koncertu wszedł kurier i przyniósł mi od Marii Fołtyn telegram. Publicznie odczytałam jego treść i popłakałam się ze szczęścia, nie mówiąc o brawach, które dostałam.

Za jakiś czas Maria Fołtyn mówiła mi, żebym pamiętała, że ta moja „Bajka o Piosence i nutkach” zrobi kiedyś światową karierę i że nigdy w życiu nie czytała bajki, która zawiera całą podstawę muzyki w zakresie pojęć i wiadomości, z której można nauczyć się grać z nut proste melodi. Mam ten telegram i przechowuję go jak relikwię. Ten telegram z Oskarem od Marii Fołtyn, jest dla mnie wart więcej niż wszystkie nagrody, które potem dostałam.

Wierząc głęboko, że Wieczność przed nami, wiem, że znów się kiedyś spotkamy i że znów będę słuchać niezapomnianych pieśni i arii w najpiękniejszym, dramatycznym wykonaniu Marii Fołtyn.

CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI

Leave a Comment

*Required fields Please validate the required fields

*

*

three × 2 =

 
© 2010 - 2017 Lidia Bajkowska - Wszystie prawa zastrzeżone / All Rights Reserved